Od czasu do czasu, otrzymuję tzw. "email systemowy" o dosyć troskliwej treści - "brakuje nam Twoich wpisów" :-)
Każda taka wiadomość generuje nowe postanowienie : "w najbliższym czasie coś skrobnę...tyle się w końcu dzieje" ...
Niestety, moja "silna wola" okazuje się być niezwykle "słabą wolą" i na postanowieniu się kończy. ...ale nie dzisiaj :-D
Zacznę od tego,że od lipca mieszkam na wsi , takiej z lasem,polami, muchami i ...samolotami!
Od czasu przeprowadzki , goszczę u siebie dalszych i bliższych znajomych oraz dalszą i bliższą rodzinę. Większość mówi , jak to cudnie jest na tej mojej wsi,ale prawie u wszystkich jest pewne współczujące małe "ale" -"ale szkoda,że te samoloty tak blisko...ale pewnie się przyzwyczaisz" .
No tak,samoloty są pewnym problemem,ale człowiek budujący dom w pobliżu lotniska ma zazwyczaj tego świadomość , zatem ja nie śmiem się uskarżać na jakikolwiek dyskomfort. ...przyzwyczajam się :-)
Zazwyczaj, przeprowadzając się na wieś, blisko tzw.natury , człowiek ma także świadomość bliskości wszelkiego rodzaju ptactwa , robactwa itp. "naturalnych" uroków. Teoretycznie, miałam świadomość i ja.Praktycznie-akceptuję wrony,sroki, pająki, komary i inne , im podobne, ale MUCHY (!!!) mnie wykończą!
Mam siatki wklejone w większość okien,ale dzieciaki korzystają głównie z drzwi tarasowych,które siatki nie mają i w ciągu dwóch miesięcy muchy wystawiły moją cierpliwość na próbę częściej niż moje rodzone dzieci (...z mężem włącznie) przez kilka lat.
....czuję,że się nie przyzwyczaję...
...a poza tym, jest cudnie ! ...na razie
...zima na wsi ma pewnie także swoje "uroki" ...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ...i inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ...i inne. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 25 sierpnia 2014
środa, 12 czerwca 2013
Kobieta - mistrzyni ciętej riposty :-)
Usłyszane osobiście od koleżanki, którą uważałam ;-) za przyjaciółkę
...należy wspomnieć,że koleżanka była świadkiem zakupu steppera, hula hop, kółka do ćwiczeń, łyżworolek,a ostatnio płyty z ćwiczeniami pewnej popularnej trenerki.
Usłyszane z ust koleżanki będącej uczestniczką "zajścia".
...spotkanie ze szkolną koleżanką -jedną z tych mniej lubianych .
...należy wspomnieć,że koleżanka była świadkiem zakupu steppera, hula hop, kółka do ćwiczeń, łyżworolek,a ostatnio płyty z ćwiczeniami pewnej popularnej trenerki.
"-Jak tam twoja płyta z ćwiczeniami?
-Na razie bez efektów.
- Że bez efektów,to widzę. Ja się pytam, czy ćwiczysz?" :-)
Usłyszane z ust koleżanki będącej uczestniczką "zajścia".
...spotkanie ze szkolną koleżanką -jedną z tych mniej lubianych .
"-Cześć! Co słychać? Widzę,że jesteś w ciąży!
-Nie, nie jestem. Jestem po prostu taka gruba ...jak ty!"
niedziela, 9 czerwca 2013
pierwsze koty za płoty ...
... w telewizji właśnie zaczyna się "Sala samobójców"-nie oglądałam,więc zerkam "jednym" okiem...
Tak właściwie,to moja druga próba z pisaniem-przy pierwszej "stchórzyłam". Zrezygnowałam po tym, jak pod postami zaczęłam znajdować obraźliwe komentarze dotyczące mojej osoby.
Na początku byłam zdziwiona,a później strasznie wkurzona.
Zaczęłam pisać kolejny post i łapałam się na tym,że zastanawiam się,czy nie sprowokuje on kolejnych przykrych wpisów. Początkowo, chciałam zablokować dodawanie komentarzy przez osoby niezalogowane, ale po namyśle postanowiłam całkowicie zlikwidować blog.
Zaczęłam moje "zapiski", bo pomyślałam,że sprawi mi to przyjemność i nie myliłam się,ale po jakimś czasie pojawiły się obraźliwe komentarze,a przyjemność przestała być przyjemnością,więc zakończyłam pisanie.
...mam nadzieję,że tym razem wytrwam i nie dam się złośliwcom :-)
Kilkakrotnie zdarzyło mi się oglądać programy, w których radzono jak pracować, aby praca była nie tylko źródłem zarobkowania,ale także przyjemności, radości i szeroko pojętej satysfakcji.
Radą, która się powtarzała, była zachęta do tego, aby połączyć "przyjemne z pożytecznym" i źródło utrzymania zrobić ze swojej pasji .
Ja także jestem zdania,że pomysł jest świetny i sama chętnie skorzystałabym z tej rady,tylko że moją pasją są ...książki i nie bardzo wiem jak zarobić na ich czytaniu :-).
Tak więc na chwilę obecna pozostaje mi "przyjemne", którym to postaram się tutaj "podzielić" od czasu do czasu.
moja "czytelnia" :-)
...film się skończył i trzeba przyznać,że poruszony w nim temat daje do myślenia-tak mało czasu poświęcamy w dzisiejszych czasach naszym dzieciom...
Ci "lepiej" ustawieni rodzice pracują po 12-14 godzin,bo "wyścig szczurów" sprawia,że nie mogą wrócić do domu po ustawowych ośmiu godzinach,a ci "gorzej" ustawieni pracują ,za przysłowiową "najniższą krajową" , na 3 zmiany , w niedzielę i święta, a z dziećmi widują się w tzw. "międzyczasie".
Narzuca się pytanie -czy warto?
Pewnie wielu odpowiedziałby: "nie warto",ale przyziemna rzeczywistość zmusza do odpowiedzi: "przecież za coś trzeba żyć".
...fakt, ci "gorzej" ustawieni" nie mają wyjścia,ale czy ci "lepiej" ustawieni,także go nie mają ?
Tym wszystkim,którzy mają dzieci i "mają wybór" polecam obejrzeć "Salę samobójców"-być może dostrzegą w swoim życiu coś, co do tej pory im umykało...
Sala samobójców
Pozdrawiam
Tak właściwie,to moja druga próba z pisaniem-przy pierwszej "stchórzyłam". Zrezygnowałam po tym, jak pod postami zaczęłam znajdować obraźliwe komentarze dotyczące mojej osoby.
Na początku byłam zdziwiona,a później strasznie wkurzona.
Zaczęłam pisać kolejny post i łapałam się na tym,że zastanawiam się,czy nie sprowokuje on kolejnych przykrych wpisów. Początkowo, chciałam zablokować dodawanie komentarzy przez osoby niezalogowane, ale po namyśle postanowiłam całkowicie zlikwidować blog.
Zaczęłam moje "zapiski", bo pomyślałam,że sprawi mi to przyjemność i nie myliłam się,ale po jakimś czasie pojawiły się obraźliwe komentarze,a przyjemność przestała być przyjemnością,więc zakończyłam pisanie.
...mam nadzieję,że tym razem wytrwam i nie dam się złośliwcom :-)
Kilkakrotnie zdarzyło mi się oglądać programy, w których radzono jak pracować, aby praca była nie tylko źródłem zarobkowania,ale także przyjemności, radości i szeroko pojętej satysfakcji.
Radą, która się powtarzała, była zachęta do tego, aby połączyć "przyjemne z pożytecznym" i źródło utrzymania zrobić ze swojej pasji .
Ja także jestem zdania,że pomysł jest świetny i sama chętnie skorzystałabym z tej rady,tylko że moją pasją są ...książki i nie bardzo wiem jak zarobić na ich czytaniu :-).
Tak więc na chwilę obecna pozostaje mi "przyjemne", którym to postaram się tutaj "podzielić" od czasu do czasu.
moja "czytelnia" :-)
...film się skończył i trzeba przyznać,że poruszony w nim temat daje do myślenia-tak mało czasu poświęcamy w dzisiejszych czasach naszym dzieciom...
Ci "lepiej" ustawieni rodzice pracują po 12-14 godzin,bo "wyścig szczurów" sprawia,że nie mogą wrócić do domu po ustawowych ośmiu godzinach,a ci "gorzej" ustawieni pracują ,za przysłowiową "najniższą krajową" , na 3 zmiany , w niedzielę i święta, a z dziećmi widują się w tzw. "międzyczasie".
Narzuca się pytanie -czy warto?
Pewnie wielu odpowiedziałby: "nie warto",ale przyziemna rzeczywistość zmusza do odpowiedzi: "przecież za coś trzeba żyć".
...fakt, ci "gorzej" ustawieni" nie mają wyjścia,ale czy ci "lepiej" ustawieni,także go nie mają ?
Tym wszystkim,którzy mają dzieci i "mają wybór" polecam obejrzeć "Salę samobójców"-być może dostrzegą w swoim życiu coś, co do tej pory im umykało...
Sala samobójców
Pozdrawiam
Subskrybuj:
Posty (Atom)
